poniedziałek, 2 lipca 2012

Torba,wykrój na kapelusz i jagodzianki

Prędzej niestety nie udało mi się napisać.Uszyłam sobie torbę,taką zwykłą na zakupy :)


W środku taka podszewka




Jeśli ktoś chciałby uszyć kapelusz ,to podzielę się z Wami wykrojem,tylko nie wiem czy to będzie przydatne,ale mam nadzieję,że komuś się przyda.Ten wykrój jest na obwód głowy 52 cm ,to tak dla  dziewczynki.Jeśli chcemy go powiększyć to po prostu do podanych wymiarów dodajemy np.1 cm lub 1,5 cm jak ktoś ma dużą głowę to wtedy będzie pasował na dorosłą osobę.Te wymiary są podane bez dodatków na szwy. Jeszcze dam taką małą radę.Po wykrojeniu może się okazać,że górna część czyli to koło jest większa i nie pasuje do boku ,to wtedy nie zmniejszamy koła tylko musimy je trochę przymarszczyć.Ja przeszywam koło na maszynie najdłuższym ściegiem i ciągnę za koniec nitki w celu przymarszczenia.Tak samo robimy doszywając rondo,czyli tą część która jest większa w obwodzie musimy zmarszczyć.Jak gdzieś zrobi się mała zakładka to nie ma co się przejmować :) Chodzi tu o to żeby kapelusz nie był taki spłaszczony tylko ładnie leżał.
Część 1 czyli góra kapelusza kroimy 1 raz z pojedynczej warstwy materiału
Część 2-bok kapelusza (zeszycie będzie z tyłu) też 1 raz z podwójnej warstwy
Część 3-rondo 2 razy z podwójnej warstwy materiału
Kapelusz nie ma podszewki,bo jak jest ciepło to jest zbędne.


 Mam nadzieję,że nic nie pokręciłam :) Jak ktoś ma pytanie to śmiało piszcie :)

Na koniec polecam przepyszne jagodzianki :) Przepis pochodzi z tego bloga http://fantazjemagdyk.blogspot.com/2012/06/jagodzianki-przepyszne.html

Już planuję upiec je jeszcze raz :) Dla mnie ten przepis jest idealny.Nawet na drugi dzień były pyszne i mięciutkie :)



Teraz powiem Wam jeszcze co się przytrafiło mojej Patrycji.To było w poprzednią sobotę.Daria zauważyła,że Pati ma kleszcza,ale byście nie uwierzyli gdzie ona go miała.Wiecie gdzie ?????  W rzęsach.Nie wiem jak to paskudztwo jej tam weszło i cóż było robić,musieliśmy pojechać do szpitala.W jednym powiedzieli,że nas nie przyjmą,bo nie mają podpisanego kontraktu na dzieci ,to wysłali nas do innego.Tam znowu jedyny okulista miał operację,to czekaliśmy i czekaliśmy prawie trzy godziny.Myślałam,że wylecę w powietrze .Kleszcza udało się wyjąć pod aparatem powiększającym i to nie bez komplikacji,ale Patrycja wszystko dzielnie zniosła.Nigdy więcej takich przygód,bo jak sobie to przypominam, to nawet teraz jak piszę to mnie trzęsie.

To dzisiaj już żegnam się z Wami dziękując za to ,że jesteście i zaglądacie :)

16 komentarzy:

  1. świetna torba, lubię takie duże, bo wiele rzeczy muszę tam pomieścić. Jagodzianki i u mnie królują! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. super torba ,śliczna czerwona kokarda :)A jagodzianki uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :) jak tylko znajdę wolną chwilę będę kombinować i może uda mi się uszyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. To ma być zwykła torba? Jest super! Przygody nie zazdroszczę, w takim miejscu jeszcze kleszcza nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja strasznie boję się kleszczy, bo moja teściowa ma boreliozę. Są szczepionki, ale nie chronią przed boreliozą. Ja nawet nie chodzę do lasu, a dzieci jak wracają od dziadków zawsze dokładnie sprawdzam.
    Śliczna torba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, ze maszyna to Twój żywioł. Ciągle zaskakujesz pomysłami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta torebka.Bardzo mi mi się podoba.
    No a z tym kleszczem, to nigdy w życiu bym nie pomyślała.Wyobrażam sobie co musiałyście przeżyć.
    Gratuluję CI tak odważnej wspaniałej Córeczki.I oczywiście nigdy więcej takich przygód.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna ta torebka.Bardzo mi mi się podoba.
    No a z tym kleszczem, to nigdy w życiu bym nie pomyślała.Wyobrażam sobie co musiałyście przeżyć.
    Gratuluję CI tak odważnej wspaniałej Córeczki.I oczywiście nigdy więcej takich przygód.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Torba piękna! Na zakupy, powiadasz? Ale chyba ekskluzywne, nie mąkę i ziemniaki;)
    Rety! A kleszcz to już nie miał gdzie wleźć, co za potwór!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przygoda z kleszczem nie do pozazdroszczenia. Dobrze, ze macie to za sobą. Pozdrowienia specjalne dla superbohaterki. Mam jednak wrażenie, że od kleszcza gorsze było zmierzenie się z polską szpitalną rzeczywistością. Twoja torba Kasiu to nie jest zwykła torba na zakupy. Jest śliczna i bardzo elegancka. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaką fajną torbę uszyłaś!!! Tylko patrzę i podziwiam te wszystkie szyte cudeńka i czekam kiedy przejdzie mi wstręt do maszyny do szycia ;)
    Dzielna dziewczynka z twojej Patrycji
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Torba rewelacyjna :) Wygląda na pakowną i bardzo mocną. Dzięki za wykrój na kapelusz :) Z tym kleszczem to miałyście przygodę oj nie do pozazdroszczenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoja torba na zakupy wcale nie jest taka zwykła , jest świetna ! Duża i kolorowa a mogła by być dwustronna :) bardzo podoba mi się jej wnętrze . Jeżeli chodzi o nagłe przypadki okulistyczne .... Szkoda słów! Jak można dzieciaka odsyłać od lekarza do lekarza i kazać tak długo czekać . Dużo uśmiechu życzę i jak najmniej kontaktów z robalkami wszelkiej maści :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwykła torba na zakupy???Jest śliczna,piękna kolorystyka i ta czerwona kokarda....cudo:)
    Z tym kleszczem to straszna historia tak jak z naszą służbą zdrowia,czasami myślę,że nasi lekarze po prostu serca nie mają:(

    OdpowiedzUsuń
  15. A czy mogłabym prosić o wykrój tej ślicznej torby? Bo jestem ledwo nowicjuszką :) i przydałby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  16. A czy mogłabym prosić o wykrój tej ślicznej torby? Bo jestem ledwo nowicjuszką :) i przydałby mi się.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...